Kongres Ruchów i Wspólnot Katolickich 20

OD KOMUNII PRZEZ ŚWIADECTWO DO MISJI

refleksje z udziału w IV Ogólnopolskim Kongresie Ruchów i Wspólnot Katolickich,
który odbył się 14.06.2014 r. w Warszawie, pod hasłem – „Posłani, aby odnowić świat”

Wczesnym rankiem w sobotę, 14 czerwca 2014 r., wraz z grupką delegatów z naszej Archidiecezji ruszyliśmy pociągiem do Warszawy na IV Ogólnopolski Kongres Ruchów
i Stowarzyszeń Katolickich. Nasza podróż zarówno w jedną jak i drugą stronę stanowiła dla mnie „klamrę” otwierającą i zamykającą Kongres.
 
WYJAZD Z KATOWIC I POCZĄTEK „DROGI KU ŚWIATU”
Doświadczamy znaczenia komunii jako etapu do realizacji misji
Siedzimy wszyscy razem w jednym przedziale. Nasza grupka i nikt więcej. Większość z nas się nie zna. Rozmawiamy, najpierw o ruchach czy grupach, które reprezentujemy. Z czasem rozmowy schodzą na tematy bardziej osobiste. Tworzymy bardzo różnorodną grupkę pod wieloma względami
i to pomaga nam bardziej się sobą zaciekawiać. Wiemy też, że łączy nas wiara i zaangażowanie
w życiu religijnym. Ten fakt powoduje, że łatwiej nam się zrozumieć, bo mamy wspólny odnośnik do pewności swych wartości. Takie niesamowite doświadczenie, że w grupce świeżo poznanych osób odnajduje się pewien rodzaj swobody i bezpieczeństwa. Później, już podczas Kongresu, w krótkim wystąpieniu ks. abp Stanisława Gądeckiego, Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, dowiadujemy się, że jedność we wspólnocie napełniona Duchem Świętym to pierwszy z celów, jakie winny realizować grupy i wspólnoty.

Od komunii do świadectwa i misji
Ruchy katolickie, zdaniem ks. abp Gądeckiego, nie powinny koncentrować się na działaniu, ale mają prowadzić do misji; by to miłość była motorem działania i odpowiadania na potrzeby ludzi, a nie idea. Grupy, zatem mają realizować takie kolejne cele:
  • Komunia – komunia z Trójcą Świętą i człowiekiem. Kiedy nie zwracamy uwagi na komunię, ale na swe ambicje, to dużo pomysłów upada

  • Świadectwo – czy umiemy świadczyć? Ważne jest świadectwo do końca. Bł. Jerzy Popiełuszko jest najlepszym świadkiem tego celu. Trudność nasza polega na tym, że świadczymy do pewnego kresu, a nie do pełni, martyrii, która nie wyklucza krzyża

  • Misja – chrześcijaństwo zawsze było misyjne. Sprawdzianem autentyczności ruchów jest to, czy zyskuje wyznawców

Jeżeli ruchy nie umieją osiągnąć tych celów to, znaczy, że są niedojrzałe.
By przyjąć wezwanie, że jesteśmy „posłani, by odnowić świat” potrzebujemy najpierw wspólnotowego wzmocnienia jedności z Bogiem i człowiekiem. Wzmocnienia, które da nam siłę, by wyjść poza naszą grupę. Celem jest wychodzenie do świata, a nie schronienie się we wspólnocie, by uciec przed światem. Ks. abp Józef Kupny, w homilii podczas Mszy św. rozpoczynającej Kongres, podkreślił tę, tak często głoszoną przez papieża Franciszka myśl, że Kościół ma być otwarty, mamy wyjść do świata. Kościół zamknięty choruje, podobnie jak w zamkniętym pomieszczeniu pojawia się zapach stęchlizny. Dlatego mamy wyjść z wieczernika na peryferia.

Będąc jeszcze w pociągu znaliśmy hasło Kongresu i program. Rozmawialiśmy na ten temat. Chyba też zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że nasz udział w Kongresie będzie dotykał naszego wychodzenia do świata, by go odnawiać. Doświadczenie zaś jedności naszej małej grupki pomagało nam z większą odwagą, ufnością, ale też ciekawością otwierać się na to, co tego dnia miało się wydarzyć.

KONGRES – PRZEZ POGŁĘBIENIE KOMUNII, DO WIARY W SENS WYJŚCIA „DO ŚWIATA”
O znaczeniu komunii z Bogiem i Kościołem
Przyjechaliśmy, trzymamy się razem. Spotykamy ludzi, którzy podobnie jak my tworzą małe wspólnoty. Czasem ktoś spotka znajomego. Wchodzimy do kościoła św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Kongres, rozpoczęty Mszą św., ma charakter wykładowy. Wchłaniamy treści, by móc je przekazać po powrocie w swoich wspólnotach.
Dowiadujemy się, że:
  1. Ważne jest, by towarzyszyło nam przesłanie Soboru Watykańskiego II, że uświęcamy świat przy zastosowaniu świeckich metod, ale będąc zjednoczonym z Bogiem. Bo zjednoczenie
    z Bogiem jest podstawą wszelkiego działania.

  • To Duch Święty daje moc. Mamy iść za Jego natchnieniem. On nas prowadzi. Czy jesteśmy na to otwarci?

  • Naszą siłą jest jedność w Jezusie w Trójcy Świętej

  • Ważnym akcentem w pogłębianiu komunii jest więc modlitwa

  1. Ważna jest stała jedność z Kościołem

  • Wspólnoty muszą być ostrożne, by nie „działać” na własną rękę, ale pod przewodnictwem pasterzy, bo oni mają specjalny charyzmat.

  • Gdy wykraczamy poza naukę Kościoła nie jesteśmy w jedności z Ojcem, Synem i Duchem.

Rodzina – miejsce komunii. To z niej wychodzimy ku światu
Państwo Beata i Tomasz Strużanowscy z Domowego Kościoła podzielili się swymi refleksjami na temat znaczenia rodziny, jako miejsca formacji chrześcijańskiej. To w rodzinie zdobywamy pierwsze doświadczenia komunii i jedności z Bogiem i drugim człowiekiem, by z czasem wyjść i o tej jedności świadczyć.
Z doświadczeń prelegentów usłyszeliśmy, że:
  • Rodzina ma być miejscem formacji chrześcijańskiej

    • Rodzina to domowy kościół

    • Małżeństwo poprzez sakrament staje się przestrzenią, w której jest Chrystus

    • Duchowość małżeńska oparta jest o:

      • Życie Słowem Bożym

      • Życie modlitwą (rozumianą jako relacja z kimś bliskim)

      • Życie sakramentalne

      • Nieustanną przemianę – stałe przechodzenie od egoizmu do świętości jako stały proces

      • Dawanie świadectwa

      • Prowadzenie ku postawie służby

    • Środki służące rozwojowi duchowości małżeńskiej i rodzinnej

      • Modlitwa osobista (kluczowe w niej jest słuchanie)

      • Modlitwa rodzinna

      • Modlitwa małżeńska

      • Dialog małżeński

      • Regularne czytanie Pisma świętego

      • Systematyczna praca nad sobą

      • Coroczne rekolekcje

    • Ważna jest właściwie ustawiona hierarchia wartości (te kolejności nie powinny być odwracane):

  1. Bóg

  2. mąż/żona

  3. dzieci

  4. rodzice i dalsza rodzina

  5. praca zawodowa

  6. życie społeczne (tu się mieści życie wspólnotowe)

  • Czynniki mające wpływ na wiarę dzieci:

    • Przebywanie z dziećmi

    • Modlitwa za dzieci, z dziećmi i wprowadzanie ich w życie sakramentalne

    • Wyrażanie wiary w praktyce życia codziennego

    • Prowadzenie przez rodziny życia radosnego i aktywnego

Praca zawodowa – obszar świadectwa i misji
Pan Rudolf Kałwak z ruchu Focolari przedstawił ważne aspekty pracy zawodowej
w kontekście realizowania swego chrześcijańskiego powołania do świadectwa i misji. Jego wypowiedź dotyczyła następujących zagadnień:
  • Czym jest praca?

    • Świadomy wysiłek w celu osiągnięcia jakiegoś dobra

    • Wyróżnia człowieka od innych stworzeń („..abyście uczynili sobie ziemię poddaną” –
      z Księgi Rodzaju)

    • Człowiek jest od początku powołany do pracy – ale to praca jest dla człowieka a nie człowiek dla pracy

    • Praca jest też moralnym obowiązkiem człowieka

    • Praca jest powołaniem człowieka, więc też powinna mieć swoją duchowość

  • Podstawowe elementy duchowości pracy człowieka:

    • Człowiek uczestniczy w dziele Stwórcy

    • Chrystusowa nauka o pracy oparta jest na przykładzie samego Jezusa, który większą część swego życia na ziemi poświęcił pracy w warsztacie. Była to ewangelia pracy, bo Ten, kto ją głosił sam był człowiekiem pracy

    • Przez pracę człowiek doskonali samego siebie

    • Praca ludzka jest ściśle związana z Chrystusowym krzyżem i zmartwychwstaniem Człowiek okazuje się uczniem Jezusa, gdy na każdy dzień bierze krzyż swych obowiązków zawodowych i z nim idzie

  • Ważne:

    • Przepajanie porządku doczesnego duchem Ewangelii zgodnie z wezwaniem – „idźcie
      i wy do mojej winnicy” – to świat jest winnicą

    • U podstaw apostolstwa świeckich leży wiara nadzieja i miłość. Ważne jest odkrywanie przez świeckich własnego powołania i bycia zjednoczonym z Chrystusem – by prowadzić Chrystusowy styl życia

  • Pomocne:

    • Codzienne rozważanie Pisma świętego w tym Ewangelii i wprowadzania jej
      w życie

    • Jak najczęstsze uczestnictwo w sakramentach świętych (pokuta, eucharystia)

    • Wszelkie wyśmiewanie religijności i związane z tym upokorzenia doznawane w pracy mogą gasić zapał apostolski – wtedy szukać ukojenia w myśli, że Jezus mnie kocha, jestem dla Niego najważniejszy

Ważna jest świadomość, że my nie wybieramy krzyża, my wybieramy Jezusa

Umocnieni Duchem wychodzimy na peryferia w obszary ludzkiej nędzy
Słowa księdza abp. Józefa Kupnego na temat społecznego zaangażowania ruchów, jako przejawu troski o ubogich, były dla mnie kolejną odsłoną wyjścia ku światu. Rodzina
i praca – to obszary życia, w których praktycznie uczestniczymy wszyscy. Informacje na temat ubóstwa i nędzy zaś, otwierają obszar, z którego chciałoby się uciec, niż do niego się zwracać. Tymczasem realizując cel misyjny wspólnot ważne jest by właśnie w ten obszar ludzkiej nędzy wejść.
Ksiądz abp Józef Kupny zwrócił uwagę na słowa papieża Franciszka na temat konieczności troski
o ubogich i krzewienia postawy miłosiernej.
Pozostawanie ubogim wytwarza specyficzny sposób myślenia niesłużący podjęciu działań w kierunku zmiany sytuacji. Osoby takie lokują przyczynę swego stanu na zewnątrz. Nie są one w stanie o własnych siłach wydostać się z sytuacji ubóstwa.
  • Rodzaje ubóstwa:

    • Ubóstwo materialne

    • Ubóstwo wynikające z braku pokarmu duchowego. Ono generuje cierpienia a lekarstwem jest krzewienie Ewangelii

    • Ubóstwo miłe Bogu – dzięki niemu chrześcijanin potrafi dostrzec, że jego wybawienie należy do Boga, to rodzi postawę wdzięczności

  • Trzy typy nędzy (ubóstwo bez nadziei – za ojcem świętym Franciszkiem):

    • nędza materialna

    • nędza moralna (niewolnictwo nałogu i grzechu)

    • nędza duchowa (gdy oddaleni jesteśmy od Boga)

  • Pismo Święte wzywa do troski o ubogich.

  • Lekarstwem na nędzę jest

    • gorliwe świadectwo o miłości płynącej z Ewangelii

    • upodabnianie się do Chrystusa ubogiego

    • kształtowanie w sobie postawy służby i codzienna walka z pychą

    • wzorem jest postawa Jezusa w szczególności obmycie uczniom nóg

    • ważne by włączyć się w troskę Chrystusa o ubogich

KONGRES SIĘ KOŃCZY – CZAS WYJŚĆ BY ODNAWIAĆ ŚWIAT
Kongres odbywał się w kościele, gdzie panuje specyficzny klimat. To tu bł. Jerzy Popiełuszko realizował w pełni nasze hasło „Posłani, aby odnowić świat”, a jego grób jest namacalnym przejawem świadectwa do końca.
Podczas Kongresu stale przewijał się wątek posłania, wyjścia do ludzi. Słowa ks. abp. Wojciecha Polaka, Prymasa Polski, skierowane do nas przed zakończeniem Kongresu, stanowiły przejście od słuchania do działania. Wezwanie do wyjścia z równoczesnym skierowaniu się ku temu, co dobre dodało otuchy i napełniło radością. Ważne, by pamiętać, że:
  • Jesteśmy powołani, by odnowić świat – ważne jest wewnętrzne przekonanie o konieczności odnowienia świata

    • To ma się realizować we wspólnocie i jako wspólnota – nie działamy w pojedynkę

    • Misyjne wyjście – każda wspólnota winna rozeznać, w jaki sposób kroczyć drogami Pana

    • Najpierw trzeba przyjąć zaproszenie do tego posłania

    • Kościół jest otwarty nie tylko dlatego, by każdy mógł do niego wejść ale też by z niego wychodzić do świata


Kongresowe spotkanie kończymy modlitwą o owocność apostolstwa ruchów

i uroczystym przekazaniem Programu Apostolskiego Ruchów. Samo zakończenie zaś i rozesłanie ma miejsce u grobu błogosławionego Jerzego Popiełuszki.
A my? Jakoś dziwnie jesteśmy zgodni w tym, by na chwilę każdy z nas mógł być sam. Spontanicznie ustalamy czas potrzebny nam na indywidualną refleksję, wejście jeszcze do tego kościoła o klimacie tak bliskim naszym kongresowym rozważaniom. Jeszcze chwila ciszy, by… rozpocząć powrotną podróż 

POWROTNA PODRÓŻ – DOŚWIADCZENIE WYJŚCIA NA PERYFERIA
Tworzyć kulturę spotkania
Kiedy dojechaliśmy na Dworzec Centralny w Warszawie pewnie nikt z nas się nie spodziewał, że tak szybko treści kongresowe staną się nie tylko wysłuchaną wiedzą, ale zostaną konfrontowane z rzeczywistością już w czasie drogi powrotnej..

Wspólnie spędzony dzień pozwolił nam jeszcze bardziej się zintegrować. Wracamy w grupce 6-osobowej. Jeszcze na peronie snujemy plany wspólnej dyskusji i dzielenia się refleksjami po Kongresie. Gdzieś pewnie w dużym stopniu zakładamy, że, podobnie jak w drodze do Warszawy, będziemy w przedziale w swym kameralnym gronie.

Tymczasem do przedziału wchodzi siódmy pasażer. Jego sposób bycia, rozmowy, a przede wszystkim myślenia nie pozostawia złudzeń – spotykają się 2 światy – my i on… Przedział już nie jest miejscem jednolitości w postrzeganiu wartości.

Mamy okazję by wcielić w życie słowa ks. abp Józefa Kupnego, że mamy:
  • wyjść i budować kulturę spotkania też z tymi, którzy nie myślą tak, jak my. Wszyscy są dziećmi Boga i Jego obrazem i to nas, ludzi łączy

  • Nie mamy się w tym rozmyć, ale zachowując naszą tożsamość tworzyć kulturę spotkania

  • Nie mamy tak żyć, by innych pouczać o Jezusie, ale by ich czynić uczniami Jezusa

  • Nie możemy zamykać się w swoich grupach

Jak kochać, gdy dotykamy zła…
Przejęliśmy się historią życia człowieka, towarzyszącego nam w kilkugodzinnej podróży. Jego wrażliwość, ból, zranienie z równoczesnymi przejawami zacietrzewienia, złości, wręcz nienawiści odsłonił obraz nędzy, o której mówił na Kongresie ks. abp Józef Kupny. Przejęliśmy się nieszczęściem naszego towarzysza podróży, a równocześnie zaniepokoili obraną przez niego drogą. Postawa tego człowieka uderzała też w wartości, tak dla nas ważne, a jego stosunek do Kościoła kazał nam zmierzyć się z tym, co złego w Kościele się dzieje.
Tak szybko przyszło nam konfrontować się z tym, co mówił podczas Kongresu Prymas Polski, ks. abp Wojciech Polak:
  • Jak kochać Kościół, gdy w nim widzimy zło?

    • Kościół jest Kościołem grzesznych ludzi. Chrystus zaś zapewnia, że „bramy piekielne go nie przemogą”

    • Nawrócenie się jest wysiłkiem, które trwa całe życie. Kościół jest święty, bo Chrystusowy, ale zarazem cały czas nawracający się i pokutujący

    • Kościół jest święty ze względu na nienaruszalne łaski Boże. Łaska Boża jest mocniejsza niż grzech.

  • Grzech ludzki a Boża łaska – to stałe napięcie egzystencjalne Kościoła. Warto pytać, jak sobie
    z nim radzić, jak taki Kościół kochać?

    • Najpierw przyjąć świadomie, że obietnicy i łasce Bożej zawsze towarzyszą ludzkie słabości

    • Dostrzeżenie i zaakceptowanie tego stałego napięcia egzystencjalnego winno być wyzwaniem do podjęcia dążenia do życia chrześcijańskiego

Dostrzegać dobro, bo ono „pachnie Bogiem”
Kiedy dojechaliśmy do Katowic, nadal pozostaliśmy pod wrażeniem spotkania
z człowiekiem, który, choć tak różnił się od nas w spostrzeganiu świata, zechciał pozostać
z nami w relacji. On był jeden, a nas sześć. Nie uciekł od nas, ale pozwalał sobie i nam spotykać się w naszych zainteresowaniach, fascynacjach. Mimo tego, że w swym zacietrzewieniu był tak bardzo
z „innego świata”. Znowu nastąpiła weryfikacja kongresowych refleksji z rzeczywistością. O. Adam Schulz SJ, Przewodniczący Ogólnopolskiej Rady Ruchów Katolickich w swym wystąpieniu poruszył problem chęci ucieczki przed światem w swoje grupy:
  • Dziś świeccy coraz częściej wycofują się ze świata i zamykają w swych kościołach
    i świat pozostaje przestrzenią coraz bardziej opuszczoną przez wartości chrześcijańskie. Stąd:

    • Ważne, by chrześcijanie byli w świecie, co jest trudne, gdy w świecie jest dużo zła
      i pustki (stąd łatwiej z niego uciec do swych wspólnot). Ale wiara daje siłę też, gdy pojawiają się wątpliwości, czy rzeczywiście jest Bóg w tym trudnym świcie, gdzie tak dużo zła, Trzeba być przy Bogu i ufać.

    • Trzeba nam otworzyć Panu Bogu świat na Jego działanie. Otworzyć człowieka na dobro, które już w nim jest. My nie stwarzamy Królestwa Bożego, bo ono w nas jest. My mamy siebie i innych na to otwierać (nie stwarzać!)

    • Czasem trzeba ponosić trudy, walczyć o wartości, ale najczęściej potrzebna jest nasza praca w codzienności, w naszych zwykłych obowiązkach. Czasem trudno nam w tym świecie Pana Boga znaleźć, łatwiej nam na modlitwie (która jest ważna), ale Pan Bóg chce, by świat doprowadzić do pełni w Chrystusie

    • My musimy być uważni by dostrzegać świętość w codzienności. Mało doceniamy dobra, którego jesteśmy udziałem a to dobro „pachnie Bogiem

POWRÓT DO WŁASNEJ CODZIENNOŚCI –
TROSKA O WŁASNĄ ŚWIĘTOŚĆ DROGĄ KU MISJI
No i wróciliśmy, każdy do swego środowiska, każdy z przeżyciami, refleksjami. Ja nadal noszę w sobie doświadczenie wspólnej podróży z nieznajomym i refleksję, że wprawdzie w haśle, „Posłani, by odnowić świat”, użyta jest liczba mnoga, to ja indywidualnie jestem odpowiedzialna za realizację tego wezwania. W pociągu, choć nadal pozostaliśmy grupą, każdy z nas reagował inaczej. W tym było bogactwo i to mi pokazało, że ja biorę odpowiedzialność za własną świętość, bo w przeciwnym razie będę wykorzystywała wspólnotę, by się schować a nie rzeczywiście życiem świadczyć o Jezusie.
Bardzo dla mnie ważne w motywowaniu się do dbałości o własną świętość pozostały słowa:
  • ks. abp Józefa Kupnego, że

    • Świadectwo, to nie wiele słów, ale realizowanie Ewangelii w życiu

  •  
    • Najpierw Ewangelia musi być w nas. Muszę stać się innym człowiekiem. Jeśli Ewangelia nie będzie we mnie, to znając ją „zewnętrznie” będę udoskonalać techniki, będę wywyższać się. Łatwiej jest głosić Jezusa niż pozwolić, by On stawał się we mnie.

  • o Adama Schulza SJ, że:

  •  
    • Ważne jest, by na nowo odkryć wartość sumienia. Mało kto rozwija sumienie
      w wymiarze czynienia dobra, bardziej skupiamy się na unikaniu zła. Zło łatwiej odczytać niż dobro. Bo dobro jest takie zwyczajne. Świętość jest zwyczajna

    • Maryja jest wzorem świętości w codzienności. Nieraz proste, zwyczajne czynności są ważniejsze niż głośne działanie. Świętość jest nam trudno dostrzec, bo jest taka zwykła

    • Za mało podejmujemy wysiłku by nasze działanie było w jedności z Bogiem, ale, też należy się cieszyć tym, co robimy. Cieszyć się z dobra, które robimy i możemy robić! Za bardzo skupiamy się na tym, co złe

  • Prymasa Polski ks. abp Wojciecha Polaka, że :
    • Trzeba nam dziś troszczyć się o świętość – własną, wspólnoty, rodziny
    • Odpowiedzią na zło w Kościele powinna być nasza świętość
    • To oznacza również apostolstwo, walkę ze złem, zaangażowanie, bo miłość do Kościoła wymaga działań
    • Ważna jest postawa krytycznego świadectwa – miłość do Kościoła prowadzi do pogłębionego poznania sytuacji i podjęcia odpowiedzialności
    • Wobec zła nie można być bezczynnym
    • Uczmy się od świętych postawy współodpowiedzialności za Kościół – tu ważne przytoczone słowa błogosławionego Jerzego Popiełuszki – „nie przyszedłem walczyć z ofiarami zła, ale ze złem”
    • i…warto pamiętać, że dziś nie jest trudniej, jest inaczej

opracowała Blanka Król

menu